czwartek, 12 stycznia 2012

Recenzja: Sanoflore - Krem do rąk i paznokci z olejkiem eterycznym z lawendy Bio

Witajcie!

Dziś chciałabym Wam przedstawić recenzję kremu do rąk, którego ostatnimi czasy używałam (namiętnie zresztą). Mowa o lawendowym kremie, cenionej przeze mnie, marki Sanoflore.

Co pisze producent:
Przepraszam za wygląd mojej tubki :D
Skład: i tu jest problem... co prawda skład jest na opakowaniu, ale składniki są aż 44 :D i nie chce mi się przepisywać ;). W internecie oczywiście nie ma :|. Jak tylko niebo się trochę *odchmurzy*, postaram się dodać zdjęcie :).

Co myślę ja:
Zapach: Lawenda... może ;) ale mi kojarzy się z syropem i starą aptekę :D. Co ciekawe, zapach ten naprawdę mi się podoba i wręcz uzależnia ;). JEDNAK zdaję sobie sprawę, że nie każdemu przypadnie do gustu - jest dosyć specyficzny.
Konsystencja: ja bym ją nazwała średnio-gęstą. Ni to gęsta, ni lejąca. W sam raz, krem dosyć szybko się wchłania.
Opakowanie: tubka. Jak widać na zdjęciach, trudno wydobyć produkt do końca :(
Wydajność: i tu jest problem. Tubeczka jest malutka i niestety krem szybko się kończy :(. ALE ja smaruję łapki nagminnie, bez przerwy ;)
Skład: krem posiada certyfikaty ekologiczne. Oczywiście nie każdego ta marka przekonuje... należy bowiem do koncernu L'oreal. Ja jednak ją lubię :)
Działanie: krem niestety nie nawilża jakoś super. ALE (znów :D) ja mam bardzo suchą skórę i jeszcze nie znalazłam kremu, który by mnie w 100% zadowolił. Ogólnie ten nie jest zły. Na cieplejsze dni będzie idealny - w zimie, na mojej mega suchej skórze, nie daje sobie w pełni rady.
Czy kupię ponownie? Zdecydowanie TAK. Mimo minusów, to bardzo fajny krem :)

Cena: ok. 20 zł/50 ml, jednak jest to kosmetyk naturalny.

Kolejny raz zmaltretowana tubka :)


Ogólna ocena: 4+/6

8 komentarzy:

  1. brakuje mi dobrego kremu do rak
    pozdrawiam i obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam tego kremu,dodałam do obserwowania

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za lawendą .
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze go nie próbwałam, ale chyba znalazłam kremi i odpowiadające w tej kwestii (po latach): neutrognę (zwłaszcza skoncentrowaną) i cabtreen & evelyn

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, na swoim blogu zaproponowałam nowy (chyba) TAG: Bez czego nie zasnę, czyli co trzymam obok łóżka. Jestem bardzo ciekawa Twoich odpowiedzi, więc Cię otamowałam. Mam nadzieje, że znajdziesz chwilkę, żeby wziąć udział w zabawie :) Zapraszam :)
    http://freshlinenblog.blogspot.com/2012/03/tag-bez-czego-nie-zasne-czyli-co.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy kremik- nie słyszałam o nim jeszcze.
    Co do Yes to... widzę, że masz taki sam zestawik jak mój- udanego stosowania życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten krem i pamiętam że gdy go tylko otworzyłam to byłam pewna, ze dobrze nawilża. Jednak na moją suchą skórę rąk jest za słaby :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :)