sobota, 30 lipca 2011

Paczka z iHerb.com

Witajcie!

Wczoraj, po zaledwie 12 dniach (!!!) dotarły do mnie kosmetyki zamówione na iHerb.com. Jestem w szoku, gdyż poprzednio czekałam ponad miesiąc. Muszę dodać, iż wtedy zamawiałam do Krakowa, a teraz do mojego małego miasta. Czary normalnie :P

No ale zobaczcie, co kupiłam ;). Zdjęcie oczywiście prześwietlone, bo ciemno dziś u mnie :)
  • Szampon Nature's Gate- Pomegranate & Sunflower (ochrona koloru), 500 ml
  • Żel do mycia twarzy Dessert Essence - Tea Tree (skóra tłusta/mieszana), 250 ml
  • Crystal Travel Size (kryształ ałunu naturalny)
  • Balsam do ust Now Foods - Completely Kissable (Vanilla Bean) 
Muszę Wam powiedzieć, iż jestem bardzo zadowolona z zakupów. Szczególnie, że zamówiłam kosmetyki jako adresata podając mojego Tatę, więc znów załapałam się na rabat 5$. Wszystko wyniosło mnie z przesyłką trochę ponad 13$, więc same wiecie ;)

A dziś w moim mieście zaczyna się Tydzień Kultury Beskidzkiej, więc naturalnie wybieram się na dawkę góralskiej muzyki. Zapraszam Was serdecznie, taką imprezę naprawdę warto zaliczyć ;)

piątek, 29 lipca 2011

Yves Rocher na Grouponie

Kochane, na stronie groupona dostępne są kupony o wartości 60 zł na zakup dowolnych kosmetyków z Yves Rocher. Cena takiego kuponu to 29 zł, więc oszczędzamy aż 31 zł! Ja swój kupon już kupiłam, gdyż czaiłam się właśnie na puder matujący w kamieniu, który kosztuje 59,90. Idealna okazja :))))

Zapraszam Was do kupna:  KLIK!

czwartek, 28 lipca 2011

Catrice Ultimate Colour - Princess Peach

Przyznaję się bez bicia - zainspirowana przez Olę (KLIK!) pobiegłam dziś do Natury, by kupić tą szminkę :). Dlaczego? Otóż dlatego, że Ola wspomniała o brzoskwini i pomarańczu :D. Biorąc pod uwagę moją ostatnią obsesję na punkcie koralowych szminek (lecz tych o pomarańczowym odcieniu), po prostu musiałam ;).

I tak, jak w kolorze się zakochałam <3, tak samej szminki niestety nie lubię :(. Po nałożeniu jest jej za dużo :/. Łatwo jednak rozsmarować ją palcami, tworząc ładnie wyglądającą warstwę, ale wtedy... kolor staje się mało intensywny :(((((. A ja chcę ŻARÓWĘ :P. Do tego jak dla mnie brzydko pachnie i szybko schodzi :P. Jednak dam jej jutro kolejną szansę, może lepiej jej pójdzie ;). Kolor - cudo <3

Dziś musicie się zadowolić zdjęciem z internetu, jutro dodam swatche w świetle dziennym :*

[źródło: www.catrice.eu]

EDIT
Obiecane zdjecia. Niestety zdjęcie ust nie oddaje "pomarańczowości" szminki :(


poniedziałek, 25 lipca 2011

Recenzja: Alterra - Nawilżane chusteczki oczyszczające Aloe Vera

Witajcie!

Dziś chciałabym przedstawić Wam recenzję kolejnego produktu z Alterry. Tym razem będą to nawilżane chusteczki do demakijażu. Szczerze mówiąc rzadko używam tego typu kosmetyków - wolę żele i micele, jednak tym razem się skusiłam i nie żałuję :). Jest to świetne rozwiazanie zarówno w domu, jak i w podróży.

Co pisze producent:
Każda skóra zasługuje na indywidualna pielęgnację. Nawilżone chusteczki oczyszczające Alterra z wyciągiem z aloesu oczyszczają skórę wyjątkowo delikatnie. Łagodna formuła rozświetla i ożywia; nadmiar tłuszczu, pozostałości makijażu i cząsteczki brudu zostają delikatnie usunięte,a preparat przygotowuje skórę do kolejnego etapu pielęgnacji. Subtelny zapach rozpieści Twoje zmysły.
Można stosować również do bardzo wrażliwej skóry.
Gwarantowane cechy produktu:
- nie zawiera syntetycznych barwników,
- głównie z surowców pochodzenia roślinnego,
- bez silikonów i innych związków olejów mineralnych,
- dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie,
- testowany okulistycznie.

Przeznaczenie: dla skóry suchej i wrażliwej
Skład: Aqua, Coco-Glucoside, Glycerin, Aloe Barbardensis Leaf Extract, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Linalool, Geraniol

Co myślę ja:
Zapach: ma to być zapach aloesu. Szczerze mówiąc zapach całej tej serii nie przypadł mi do gustu - jest strasznie mdły. Na szczęście nie utrzymuje się długo na skórze.
Konsystencja: ciężko w tym przypadku mówić o konsystencji ;) są to mocno nawilżone chusteczki, naprawdę mocno. Dzięki temu można dokładnie zmyć makijaż.
Opakowanie: typowe dla mokrych chusteczek. Z zaklejanym otworem do wyciągania. Wygodne w użyciu.
Skład: moim zdaniem bardzo dobry. Chusteczki posiadają certyfikat BDIH, nie zawierają alkoholu. Jednak czytałam, że mogą uczulać.
Wydajność: jedna chusteczka wystarczy na bardzo dokładny demakijaż całej twarzy.
Działanie: są to moje pierwsze chusteczki do twarzy. Uważam, że są świetne. Radzą sobie z cieniami, linerem, tuszem do rzęs i podkładem :). Nie używam kosmetyków wodoodpornych, więc w kwestii ich zmywania się nie wypowiem. Jak dla mnie super, polecam :)


Cena: 3,39 zł/25 sztuk



Ogólna ocena: 5+/6

Rozdania:

 

niedziela, 24 lipca 2011

Rozdania u Dziewczyn :)

Witajcie Kochane :*

W tą deszczową, leniwą niedzielę chciałabym zachęcić Was, abyście pomogły szczęściu i wzięły udział w kilku super rozdaniach:








Zapraszam Was do wzięcia udziału :)

piątek, 22 lipca 2011

Pierogi + rozdanie u Iwetto

Witajcie!

Dziś pragnę się Wam pochwalić moimi pierwszymi samodzielnie zrobionymi pierogami :). Już dawno chciałam jakieś zrobić, ale wiadomo - moje obrzydzenie do surowego ciasta brało górę :/. Jednak kilka dni temu, przed wyjazdem na wakacje, Mamunia zasugerowała, żebym założyła lateksowe rękawiczki. I tak dziś, pełna obaw, przystąpiłam do dzieła. I wiecie co? Cały "proces produkcji" myślałam o tym, jak to dobrze, że to rękawiczki dotykają obleśnego ciasta, a nie ja :D. A co najlepsze: pierogi są naprawdę DOBRE :)))

Zdjęcie tylko jedno, wcześniej byłam zbyt spanikowana ;)
Ja wiem, nie są najładniejsze - zapewne kwestia wprawy :P. Niestety aktualnie nie ma kto potwierdzić wspaniałości mego dzieła, bo nikogo nie ma w domu :D. Jednak już wieczorem uraczę TŻa całym talerzem jako króliczka mojego doświadczalnego ;).

I jeszcze mam dla Was propozycję wzięcia udziału w super rozdaniu u Iwetto. Popatrzcie, co dla Nas przygotowała: